środa, 24 grudnia 2014

Śmierć Stalina - Historia prawdziwa... radziecka



Scenariusz: Fabien Nury
Oprawa graficzna: Thierry Robin
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2010, 2012
Liczba stron: 56, 58
Ilość tomów: 2 (seria zakończona)

Polską wersję językową przygotowali:
Przekład z języka francuskiego: DAG (t.1), z angielskiego: stary niedzwiedz (t.2)
Grafika: pegon
Korekta: venda (t.1), -krikon- (t.2)


Komiks nominowany do nagrody na Festiwalu Angoulême w kategorii: najlepszy komiks roku 2010.

Groteska. Kulisy śmierci Józefa Stalina. 5 marca 1953 roku w Kuncewie umiera Stalin. Kilka dni wcześniej doszło u niego do wylewu krwi do mózgu. Komiks opowiada historię tych kilku dni, historię walki o władzę wśród najwyżej postawionych osób w Związku Radzieckim.

Opowieść stworzona przez Fabiena Nury'ego, twórcę "Il était une fois en France" (Nagroda na Festiwalu Angoulême 2011 za tom 4 serii) oraz znanego w Polsce "Jam jest Legion". Oprawę graficzna przygotował Thierry Robin, który jest m.in. autorem komiksów z serii "Koblenz", opowiadających o przygodach "młodszego brata Rorka" oraz znanych w Polsce "Przygód Mikołajka" stworzonych wspólnie z Lewisem Trondheimem.


Śmierć Stalina - Historia prawdziwa... radziecka T01: Agonia Pobierz: [4shared] [MediaFire]
Śmierć Stalina - Historia prawdziwa... radziecka T02: Pogrzeb Pobierz: [MediaFire]

9 komentarzy:

  1. Trochę banalne rozpoczęcie. Potwora zabija odwaga. Ale jedynie odrobinę poniżej całości. Później opowieść trzyma już tylko najwyższy poziom. Świetna, oszczędna kreska Robina, chociaż nie do końca realistyczna, świetnie wkomponowuje się w całość opowieści. Wyraźnie ukazani bohaterowie począwszy od gospodyni Stalina, a na osobie Ławrentija Beri skończywszy. Autor, kształtując obraz zastraszonego, zdominowanego przez tyranię społeczeństwa, równocześnie unika jakichkolwiek bezpośrednich komentarzy, pozostawiając ocenę czytelnikowi. Szybkie, klarowne dialogi, dodatkowo podkreślają cechy charakteru postaci. Komiks jak najbardziej godny polecenia, nawet dla osób nie zainteresowanych historią, a „jedynie” dobrą opowieścią graficzną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh... najlepsze imho w tym komiksie jest to, że tak naprawdę nie wiemy, czy obraz ukazany przez autora jest specjalnie spaczoną wersją rzeczywistości czy stanowi w pełni realistyczną wizję ówczesnej władzy radzieckiej. Ja osobiście skłaniałbym się raczej do tej drugiej opcji...

    Zgadzam się z przedmówcą, że bohaterowie są tu skonstruowani genialnie, a największe wrażenie robi na mnie politbiuro...

    Mam nadzieję, że niedługo zobaczymy, jak Chruszczow rozprawia się z Berią... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętajmy, że prawda w tedy i tam była towarem deficytowym (zresztą nie tylko w tedy i tam). Co do obecności Berii, źródła historyczne potwierdzają jego obecność przy agonii Stalina i to, że wydał zakaz wzywania lekarzy. Co do reszty... no cóż, z pewnością nie jest niemożliwa.
    Co do zakończenia losów Ławrentija, jest tak wiele niedomówień, że autorzy będą mieli ogromne pole do popisu. Czekam z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zmień końcówkę na ZIP i przepakuj. Wesołych Świąt wszystkim :)

      Usuń
    2. Zmień końcówkę na .cbr (plik to archiwum rar, to nie jest zip).

      Usuń
  5. czy ZIP czy RAR i tak wypakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość ciekawie pokazana historia. Wyraziści bohaterowie, wszędzie atmosfera paranoi, twarda gra o władzę. Podobało mi się, że Beria dostał na końcu to, na co zasłużył, choć jak on sam zauważa, to nie on jeden podpisywał rozkazy egzekucji, a reszta towarzyszy dobrze trzymała się władzy. Czy lud radziecki to kupi? Kupi, skoro wcześniej wszystko kupował i propaganda działa w najlepsze.
    Szkoda tylko, że więcej nie było o tej śpiewaczce, dość ciekawa rewolucjonistka z wyższej sfery. Córka Stalina też miała charakterek, jak zobaczyła, jak się ćwiczyło pogrzeb jej ojca.
    Komiksu nie traktuję, jako w pełni dzieła historycznego, ale też w rzeczywistości sowieckiej, a zwłaszcza stalinowskiej i krótko po niej, mogło to wszystko tak być, zwłaszcza przepychanki o władzę. Kto wie?
    Tylko z tą masakrą ludzi, którzy chcieli niezaproszeni wejść na ceremonię pogrzebową Stalina, to chyba przesadzono. Jakoś nie wierzę, by władza chciała strzelać do tych, którzy chcieli oddać hołd ich przywódcy.

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś? Podobało się? Napisz komentarz, aby i inni, którzy wahają się, czy warto poświęcić swój czas na ten komiks, wiedzieli, że warto (lub nie) go przeczytać. Możesz w swoim komentarzu napisać, co Ci się podobało (lub nie) i dlaczego. Im więcej zawrzesz informacji, tym bardziej Twój komentarz będzie pomocny dla innych czytelników. Może nawet wywiąże się ciekawa dyskusja.

Uwaga: komentarze nie na temat będą usuwane.

Prosimy, abyście podpisywali Swoje "anonimowe" komentarze nickami lub inicjałami, ułatwi to ewentualną komunikację.