piątek, 11 maja 2012

Rzymskie orły














Scenariusz i oprawa graficzna: Enrico Marini
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2009, 2011
Liczba stron: 56, 56
Ilość tomów: 3 (seria w toku)


PROJEKT PORZUCONY. WYJDZIE DRUKIEM.





17 komentarzy:

  1. Porządnie napisana i zilustrowana historia przygodowa w scenerii starożytnego Rzymu. Przyjaźń i rywalizacja pomiędzy głównymi bohaterami jest pokazana w bardzo wiarygodny sposób. Widać, że współpraca Mariniego ze Stephenem Desbergiem nauczyła go jak pisać opowieści przygodowe. Po zachwycającym "Skorpionie" i rewelacyjnej "Gwieździe pustyni" Marini postanowił sam zająć się pisaniem scenariusza i wyszło mu to świetnie. Nie tylko jednak scenariusz jest w tym komiksie dobry, ale i oprawa graficzna. Bardzo miło oglądało mi się szczegółowe grafiki, które gęsto wypełniają ten komiks. We Francji tydzień temu miał premierę tom trzeci, który równie chętnie przeczytam jak dwa wcześniejsze.

    DAG

    OdpowiedzUsuń
  2. W mojej opinii ta seria stanowi kolejny element "rzymskiego renesansu" w zachodniej kulturze zapoczątkowanego kilka lat temu serialem "Rzym". Znajdziemy więc tu wyjątkowo swobodne podejście do seksu tak charakterystyczne dla starożytnych, niezmiernie pokręcone rzymskie powiązania rodzinne, których nie powstydziłaby się nawet "Moda na sukces" oraz rozbuchany do granic możliwości honor.

    Seria jest genialna graficznie. Widać charakterystyczna dla Mariniego kreskę, ale jednocześnie częściowo odchodzi on od rysowania postaci w sposób typowy dla "Skorpiona" czy "Drapieżców".

    To jednak, co ujęło mnie w utworze najbardziej, to dbałość o szczegóły i realia historyczne. Jestem szalenie ciekaw, jak autor pokieruje losami głównych bohaterów. Co prawda wątek Arminiusza wydaje się przewidywalny i twórca raczej nie zaryzykuje odejścia od prawdziwych losów tej postaci, ale dalsza historia Sejana, który historycznie zaszedł bardzo wysoko i skończył bardzo nieciekawie to dla mnie wielka niewiadoma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na festiwalu w Łodzi rozmawiałem z kimś od Taurusa, powiedział, że starają się o kilka frankofońskich serii m.in. chcą dokończyć "Skorpiona", chyba też wspomniał coś o tej serii ale nie jestem pewien.

    OdpowiedzUsuń
  4. co tu wiele pisać - świetny komiks.
    Czytałem wcześniej po angielsku ale dziękuję również za polską translację. świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę rewelacyjny komiks, przemyślana fabula, genialna szata graficzna. Marini w końcu udowadnia, że stać go na wiele więcej poza sprawnym rzemieślnictwem i pokazuje jakim świetnym artystą naprawdę jest. Wyjście poza ograny [czy raczej 'obrysowany'] do bólu kanon postaci wychodzi albumowi na dobre i sprawia, że całość wypada bardzo świeżo i kusząco...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, że "Rzymskie orły" są świetnie narysowanym i napisanym komiksem, ale oryginalnością nie powalają. Taki wizerunek starożytnego Rzymu był już wielokrotnie pokazywany. Sporo seksu, przemocy, zawiłych rodzinnych powiązań i snucia spisków, to obrazy jakimi karmili nas przez lata choćby amerykańscy filmowcy. Główni bohaterowie to też tacy typowi herosi z tamtego okresu. Są nieustraszeni, pełni buty i ogólnie sama rewelacja. Nie wiem o jakim wychodzeniu poza ograny kanon piszesz L1six9?

    DAG

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdaje się, ze L1six9 chodzi o odejście Mariniego od rysowania postaci w typie Skorpion/Drapieżcy/Cygan, gdzie bohaterowie byli niemal identyczni - charakterystyczne pociągłe twarze i ta bródka.

    Co do aspektów fabularnych, to autor co prawda nie odrzucił stereotypu zepsutego i wyuzdanego Rzymu, wpisując się w pewien znany już dobrze w kulturze schemat, ale jednocześnie bardzo zgrabnie umieścił akcję swojej opowieści w wyjątkowo fascynującej epoce, której obraz może zostać tym pełniej nakreślony, ze jest o niej cała masa przekazów historycznych. Całe tło komiksu - wojny rzymsko-germańskie, powstanie w Ilirii, ekscesy i wygnanie wnuczki cesarza Augusta - wszystko to jest jak najbardziej zgodne z historyczną prawdą.

    Spośród komiksów traktujących o starożytności, jakie znam, jedynie "Murena" może równać się w tej płaszczyźnie z nową serią Mariniego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, chodziło mi o graficzny kanon [dzięki stary niedźwiedziu!]... Fakt, że oryginalności nie ma co na siłę szukać, ale warto docenić jak sprawnie jest napisana fabuła - nie irytuje tu porzucanie/nierozwijanie/rozbuchanie wątków i inne wpadki, które bywają udziałem współczesnych komiksów. Oczywiście duży plus należy się za umiejętne wykorzystanie faktów historycznych, które nie stanowią tylko i wyłącznie tła dla fabuły ale ją uzupełniają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój błąd L1six9 myślałem, że chodzi Ci o fabułę. Zgadzam się, że graficznie jest to najlepsza praca Mariniego, ale właściwie podoba mi się wszystko co narysował. Nawet komediowe rysunki z domieszką mangi, z początku jego kariery.

    DAG

    OdpowiedzUsuń
  10. Też byłem i jestem jego fanem! Drapieżcy/Skorpion/Cygan - na te komiksy się czekało z drżeniem rąk :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wersja angielska trzeciej części jest juz niemal na ukończeniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to czas najwyższy dodać do planów. :D Dzięki :)

      Usuń
  12. Witam!
    Może podpowiecie skąd pobrać tom 1, bo link z bloga Classic Comic niestety nie działa.

    Pozdrowionka, super blog!
    pablo

    OdpowiedzUsuń
  13. http://avaxhome.ws/comics/The_Eagles_of_Rome-T3.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki wszystkim zaangażowanym za trójkę :) Choć czytałem przedpremierowo to wraz ze wszystkimi przeczytam raz jeszcze :P
    Szkoda tylko, że na "4ke" trzeba będzie długo poczekać, bo akcja strasznie się rozkręciła pod koniec tomu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Taurus wyda tę serie pod tytułem "Orły Rzymu":

    http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,13814.msg1215707.html#msg1215707

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, a myślałem, że moje modlitwy nie mają żadnej mocy :D

      projekt wypada
      sn

      Usuń

Przeczytałeś? Podobało się? Napisz komentarz, aby i inni, którzy wahają się, czy warto poświęcić swój czas na ten komiks, wiedzieli, że warto (lub nie) go przeczytać. Możesz w swoim komentarzu napisać, co Ci się podobało (lub nie) i dlaczego. Im więcej zawrzesz informacji, tym bardziej Twój komentarz będzie pomocny dla innych czytelników. Może nawet wywiąże się ciekawa dyskusja.

Uwaga: komentarze nie na temat będą usuwane.

Prosimy, abyście podpisywali Swoje "anonimowe" komentarze nickami lub inicjałami, ułatwi to ewentualną komunikację.